środa, 18 listopada 2009
Brak czasu, brak internetu i brak pomysłów
Dokładnie tak to się właśnie kręci. Brak internetu jest moim życiowym koszmarem natomiast brak pomysłów jest moją życiową traumą, a brak czasu no cóż chyba każdy ma go za mało. Dziś moja twórczośc co prawda nie przeżywa renesansu , natomiast spokojnie mogę stwierdzic że jest ona w okresie późnego średniowiecza ;p Tak właśnie kończy się ślęczenie nad książkami człowiekowi zaczyna się w głowie p*** (wszyscy wiemy o co chodzi ;)) Z dzisiejszego stroju najbardziej podobają mi się różowe gwiazdeczki, które były dodatkiem do jakiejś gazety dla dzieci, ale poza kolczykami w komplecie były jeszcze bransoletki, to się nazywa dbanie o szczegóły, przecież mała księżniczka nie może pokazac się w niekompletniej biżuterii ;p Co do bluzki którą zresztą bardzo lubię to wszyscy zawsze się dziwią dlaczego noszę ją na lewej stronie, a to tak ma byc :) Taki element zaskoczenia :D

Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz